Autorskie opowiadania, część 2
Poznawał coraz bardziej ludzi z tamtego otoczenia. Miało to wpływa na jego obecne poczynania i decyzje, które w życiu podejmował. Kochał swoją żonę i chciał spędzić z nią resztę swojego życia. Kochał również swoją prace i bez niej nie mógłby żyć, praktycznie i teoretycznie. Bo przecież z tego się utrzymywał, w zasadzie mógł nawet nie wychodzić z domu. Jednak lubił to, spacery, jazdę samochodem i treningi modliszki, wschodniej sztuki walki. To wszystko składało się na jego życie w całości. Lubił również swoje tatuaże wzory na całym jego ciele jak i również na ciele jego partnerki, która również posiadała ich niemało. Od stóp po sam czubek głowy posiadało ich bez liku, więc byli raczej dobrani.
Zajęty swoją pracą, pisaniem i rysunkiem nie myślał o tym wszystkim co się wydarzyło. Powiększał skrupulatnie swoje tatuaże galeria na jego ciele rosła. A co się wydarzyło? Coś co zmieniło jego życie i chciałby usunąć pewne wzory tatuaży a jednak nie do końca mógł, wiadomo technologia nie była taka jak powinna. Nawet laserowe usuwanie zdobienia pozostawiało blizny na ciele a tych miał już wiele po zupełnie czym innym, po ostrzach. Teraz kiedy już wszystko w jego życiu wyglądało inaczej mógł pozbyć się tego co miał na sobie, tych wzorów. Tribale mogły zostać ale wszystkie te więzienne zdobienia i inne głupoty… Po co mu to? Był dobrym człowiekiem.