bluzki

Non stop się wokoło mówi o różnego rodzaju nałogach. Każdy co prawda ma jakieś ale nie koniecznie musi zdawać sobie z nich sprawę. Kobiety mają podobno największa skłonność ku temu. I dlatego teraz idąc do sklepu i kupując bluzki trzeba się dwa razy zastanowić czy to nie objaw zakupów i nałogu z nimi związanego. Zakupoholiczka którą pomału lecz sukcesywnie się stajemy się może według specjalistów doprowadzić do problemów ale i do bankructwa najbardziej zamożne kobiety. Ja osobiście nie sądzę żeby kupowanie jakiejkolwiek rzeczy miał mnie doprowadzić na skraj bankructwa. No chyba że jestem przed wypłatą a lubi tak być że najlepsza odzież damska jest właśnie w tedy na wystawach. Ale dla mnie to zwykły pech a nie objaw nałogu. Przecież moda damska towarzyszyła kobietą od zawsze i to że jest strefo rozwijającą się to powinno cieszyć osobników płci męskiej a nie powodować do wymyślania kolejnych nałogów. Tylko czekać aż będzie wolno kupić tylko jedną rzecz na tydzień w danym sklepie w ramach przeciwdziałania popadania w nałogi.

Comments are closed.