Elita gier komputerowych
Gra komputerowa Machinarium koncentruje się na przygodach małego robota, który w niejasnych okolicznościach zostaje wywieziony z wielkiego ośrodki miejskie na znajdujące się nieopodal złomowisko. Pozbierawszy do kupy rozsypane części, nasz bohater udaje się w drogę powrotną do opuszczonej w pośpiechu metropolii i zabiera się za naprawianie świata. Prędko okazuje się, że na brak niecierpiących zwłoki zajęć narzekać tu nie sposób. Sympatyczny robot musi nie tylko pomóc mieszkańcom w rozwiązaniu ich problemów, ale także wyciągnąć swoją dziewczynę z niewoli i zniweczyć nikczemny zamysł trójki blaszanych oprychów, próbujących wysadzić w powietrze górującą nad miastem wieżę. Sterowanie robotem w grze jest bardzo zwykłe - gra Machinarium wykorzystuje interfejs point-and-click, więc każdy, kto miał kontakt z większością dostępnych na rynku gier przygodowych, z jego obsługą poradzi sobie bez najmniejszych problemów.
O tym, że gry napisane we flashu nie muszą ograniczać się do banalnych i niezbyt atrakcyjnych wizualnie produkcji, przekonaliśmy się już siedem lat temu, kiedy w Internecie pojawiła się urocza gra przygodowa o nazwie Samorost. Choć poziomem skomplikowania nie dorównywała ona innym przedstawicielom gatunku, dzieło niewielkiej spółki Amanita Design zdobyło dość znaczną popularność, głównie za sprawą nieszablonowego, surrealistycznego świata, który przemierzał odziany w szlafmycę gnom. Zachęcone powodzeniem gry czeskie studio stworzyło kilkanaście miesięcy w przyszłości jej oficjalną kontynuację (tym razem już częściowo płatną), a potem rozpoczęło prace nad pełnoprawną, komercyjną przygodówką, której dano na imię Machinarium.
lipiec 8th, 2010 at 01:35
[…] tym, że gry napisane we flashu nie muszą ograniczać się do banalnych i niezbyt atrakcyjnych wizualnie […]
lipiec 8th, 2010 at 13:35
[…] O tym, że gry napisane we flashu nie muszą ograniczać się do banalnych i niezbyt atrakcyjnych wizualnie produkcji, przekonaliśmy się już siedem lat temu, kiedy w Sieci pojawiła się urocza gra przygodowa o nazwie Samorost. Choćby poziomem skomplikowania nie dorównywała ona innym przedstawicielom gatunku, dzieło niewielkiej korporacji Amanita Design zdobyło dość dużą popularność, głównie za sprawą niebanalnego, surrealistycznego świata, który przemierzał odziany w szlafmycę gnom. Zachęcone powodzeniem gry czeskie studio stworzyło kilkanaście miesięcy w przyszłości jej oficjalną kontynuację (tym razem już częściowo płatną), a potem rozpoczęło prace nad pełnoprawną, komercyjną przygodówką, której dano na imię Machinarium. […]
lipiec 11th, 2010 at 19:14
[…] surrealistycznego świata, który przemierzał odziany w szlafmycę gnom. Zachęcone powodzeniem gry czeskie studio stworzyło kilkanaście miesięcy w przyszłości jej oficjalną kontynuację (tym […]
lipiec 12th, 2010 at 07:53
[…] tym, że gry napisane we flashu nie muszą ograniczać się do banalnych i niezbyt atrakcyjnych wizualnie […]
lipiec 16th, 2010 at 06:59
[…] się już siedem lat temu, kiedy w internetowej rzeczywistości pojawiła się urocza gra przygodowa o nazwie Samorost. Choć poziomem skomplikowania nie dorównywała ona innym przedstawicielom […]
lipiec 17th, 2010 at 06:49
[…] (tym razem już częściowo płatną), a potem rozpoczęło prace nad pełnoprawną, komercyjną grą przygodową, której dano na imię Machinarium. Nie popędzani przez nikogo nasi południowi sąsiedzi […]
lipiec 18th, 2010 at 09:30
[…] w powietrze górującą nad miastem wieżę. Sterowanie robotem w grze jest bardzo intuicyjne - gra Machinarium wykorzystuje interfejs point-and-click, więc każdy, kto miał kontakt z […]
lipiec 18th, 2010 at 19:17
[…] interfejs point-and-click, więc każdy, kto miał kontakt z większością dostępnych na rynku gier przygodowych, z jego obsługą poradzi sobie bez najmniejszych […]
lipiec 22nd, 2010 at 13:13
[…] tym, że gry napisane we flashu nie muszą ograniczać się do banalnych i niezbyt atrakcyjnych wizualnie […]
lipiec 22nd, 2010 at 19:44
[…] (tym razem już częściowo płatną), a potem rozpoczęło prace nad pełnoprawną, komercyjną grą przygodową, której dano na imię Machinarium. Nie popędzani poprzez nikogo nasi południowi sąsiedzi […]
lipiec 23rd, 2010 at 16:12
[…] surrealistycznego świata, który przemierzał odziany w szlafmycę gnom. Zachęcone powodzeniem gry czeskie studio stworzyło kilkanaście miesięcy w przyszłości jej oficjalną kontynuację (tym […]
lipiec 25th, 2010 at 23:22
[…] (tym razem już częściowo płatną), a potem rozpoczęło prace nad pełnoprawną, komercyjną grą przygodową, której dano na imię Machinarium. Nie popędzani przez nikogo nasi południowi sąsiedzi […]
lipiec 26th, 2010 at 05:49
[…] interfejs point-and-click, więc każdy, kto miał kontakt z większością dostępnych na rynku gier przygodowych, z jego obsługą poradzi sobie bez najmniejszych […]
lipiec 28th, 2010 at 23:23
[…] produkcji, przekonaliśmy się już siedem lat temu, kiedy w Internecie pojawiła się urocza gra przygodowa o nazwie Samorost. Choć poziomem skomplikowania nie dorównywała ona innym […]
lipiec 29th, 2010 at 05:59
[…] surrealistycznego świata, który przemierzał odziany w szlafmycę gnom. Zachęcone powodzeniem gry czeskie studio stworzyło kilkanaście miesięcy w późniejszym czasie jej oficjalną kontynuację […]
lipiec 29th, 2010 at 14:03
[…] surrealistycznego świata, który przemierzał odziany w szlafmycę gnom. Zachęcone powodzeniem gry czeskie studio stworzyło kilkanaście miesięcy w późniejszym czasie jej oficjalną kontynuację […]
lipiec 30th, 2010 at 13:54
[…] tym, że gry napisane we flashu nie muszą ograniczać się do banalnych i niezbyt atrakcyjnych wizualnie […]
lipiec 31st, 2010 at 10:11
[…] surrealistycznego świata, który przemierzał odziany w szlafmycę gnom. Zachęcone powodzeniem gry czeskie studio stworzyło kilkanaście miesięcy w przyszłości jej oficjalną kontynuację (tym […]
sierpień 1st, 2010 at 09:14
[…] tym, że gry komputerowe napisane we flashu nie muszą ograniczać się do banalnych i niezbyt atrakcyjnych wizualnie […]
listopad 23rd, 2010 at 15:23
[…] się już siedem lat temu, kiedy w internetowej rzeczywistości pojawiła się urocza gra przygodowa o nazwie Samorost. Choćby poziomem skomplikowania nie dorównywała ona innym przedstawicielom […]