Kredyt
Kredyt finansowy z reguły wymaga zgody obojga współmałżonków. Jest to dość logiczne. Skoro w małżeństwie panuje wspólnota majątkowa, to wszelkie poważne decyzje dotyczące majątku muszą być podejmowane za zgodą obu stron. Jednak ostatnio coraz modniejszym staje się kredyt bez zgody współmałżonka. Dla mnie ten instrument finansowy jest, co najmniej dziwny. Jednak strona może wziąć kredyt, na który druga nie musi się zgadzać, a nawet o nim wiedzieć. Szczerze mówiąc tego nie rozumiem. Kredyt bez zgody współmałżonka jest właśnie takim instrumentem. Jeśli chodzi o moje małżeństwo nigdy bym nie podął takiej decyzji, ale jestem w stanie zrozumieć, że różne sytuacje w życiu bywają i czasami taki instrument finansowy ma racje bytu. Jednak kredyt bez zgody współmałżonka jest dla mnie produktem, z którego nigdy nie skorzystam. Ale dobrze jest wiedzieć, że takie coś istnieje. Może nie ja, może ktoś w innej sytuacji skorzysta i będzie w tym usprawiedliwiony. Ja jednak pozostanę przy innych produktach finansowych, wymagających porozumienia obu stron.