Kto by pomyślał, że taki interes będzie tak dochodowy
Wbrew powszechnej opinii cały ten funeralny biznes nie jest tak dochodowy, jakby to ludzie myśleli. Naprawdę nie jest to złota kura i najczęściej trzeba jeszcze pracować na czarno.
Wszystko jednak zmieniło się, gdy na cmentarzach poczęło brakować miejsc. Prędko przekalkulowałem, co się zaraz wydarzy i nawiązałem kontakt z firmą krematoryjną. Ustaliliśmy wspólnie, że wkrótce zmienią się typowe pogrzeby. Wrocław nie posiada na nowe cmentarze, pozostaje więc zrobienie czegoś, aby zmarli byli chowani na starych, ale nie w tradycyjny sposób.
Okazało się, że mieliśmy rację i wkrótce ruszyła fala zleceń na kremacje zwłok a w związku z tym - również inne usługi. Po pierwsze transport zwłok. Wrocław jakoś nie ma dobrych firm z chłodniami, co dziwne.
Po drugie - wieńce pogrzebowe. Wrocław pełen jest różnych kwiaciarni z których wybrałem te najlepsze i umówiliśmy się z krematorium, że do nich ulotki będą leżeć w poczekalni, gdyby ktoś chciał skorzystać, a my weźmiemy sobie po 1% za reklamę. Dobre, nie ?