Mamy problem a wypożyczalnia samochodów dostawczych nas udusi, jak tylko nas dopadnie…
Wypożyczalnia samochodów pożyczyła nam nowiutkie Cinquecento, a my na dobry początek rozwaliliśmy je cofając na podjeździe. Jeszcze nie zwróciliśmy samochodu, bo liczymy na odszkodowanie za wypadek, ale mam wrażenie, że nic z tego nie będzie. Odszkodowania powypadkowe wydają czasami miesiącami, a my musimy już dzisiaj zwrócić samochód ![]()
Pojęcia nie mam, jak nam się to udało. Wyjeżdżaliśmy tyłem, niczego nie było i w pewnym momencie z nikąd pojawił się słup. Rozwaliliśmy całe drzwi z tyłu.
To tak, jakbyśmy mieli mało problemów… Jutro przychodzi moja teściowa, w domu mamy faktury do opłacenia a ja myślałam jeszcze zrobić jakąś imieninową niespodziankę dla mojego faceta. W tej chwili to już nic mi z tego nie wyjdzie ![]()
Pech to pech. Może coś utargujemy. Mam tylko nadzieję, że nie będę musiała słuchać, jaką blondynką jestem i tak dalej, bo długo takiej gadki nie zniosę. Tak jakby nie dało się przejść prędko do sedna sprawy, tylko potrzeba zrzędzić nad uchem, jakby to coś miało dać… Chyba daje tylko zadowolenie ględzącemu…