Muzyka elektrnoniczna
Kiedy ktoś mówi “muzyka elektroniczna“, na myśl przychodzi mi zawsze jedna postać. Człowiek, który dla tego rodzaju muzyko zrobił wszystko. Ba! Zrobił z niego dzieło sztuki! Jean-Michel Jarre to nazwisko, które zna prawie każdy, chociaż nie wszyscy wiedzą, kim ten człowiek jest. To niesamowity artysta, który z kompletnego chłamu, jakim potrafi być muzyka klubowa, zrobił istne arcydzieło. Jego koncerty to show wspanialsze niż największe masowe imprezy na świecie. Muzyka, wystrój i gra świateł sprawia, że człowiek czuje się jak w jakiś industrialnym świecie. Coś wspaniałego. Miałam okazję widzieć to na żywo,kiedy 26 sierpnia 2005 grał koncert na rocznicę, konkretnie na dwudziestopięciolecie istnienia Solidarności. Koncert odbył się na terenie Stoczni Gdańskiej, co jeszcze powiększyło magię występu. Tłum był ogromny, ale warto było się cisnąć. To był, nie przesadzając, najwspanialszy koncert czy jakakolwiek impreza, jaką widziałam, a wierzcie mi, widziałam już niejedną taką imprezę. Było wspaniale!