Poker

Mój kuzyn, maniak gier internetowych i karcianych, próbował zarazić mnie miłością do pokera. Za nic nie potrafiłam zrozumieć tej gry, a granie w ramach hazardu w ogóle nie przechodziło mi przez myśl. On za to ciągle miał jakieś dodatkowe Poker Bonus, jak to nazywał, czyli dodatkowe pieniądze, które można umieszczać w grze. Mówił też coś o powracającym portalu, który powoli znowu gromadzi graczy. Chodziło oczywiście o Titan Poker, jak w końcu udało mi się z niego wyciągnąć. Tak długo mnie namawiał, że w końcu zgodziłam się obejrzeć jedną z jego gier. Początkowo oczywiście nie wiedziałam o co w tym chodzi, nie mogłam w ogóle się zorientować co poszczególni gracze robią i czemu cała rozgrywka jest taka krótka. Powoli jednak, systematycznie otwierałam się na nową wiedzę i doświadczenia i w końcu zaczęłam podpowiadać kuzynowi. Pozwolił mi nawet rozegrać jedną partię. Tym sposobem wygrałam pierwsze pieniądze. Realne pieniądze! Nie dziwiłam się już,  że Romek potrafił spędzić przy tym cały dzień. Nie dziwiłam się też, że nie narzekał na brak pieniędzy. Postanowiłam pójść jego śladem.  

Comments are closed.