Sennik
Mama poleciła mi znalezienie odpowiedniego prezentu dla swojej przyjaciółki. Nie byłam tym zachwycona, ponieważ to, że byłyśmy na ciociu nie oznaczało, że ją tak dobrze znam. Wiedziałam tylko tyle, że ciocia była zapaloną psycholożką, często poddawała mnie różnym badaniom, pokazywała mi wiele obrazków. Poniekąd zaraziła mnie zainteresowaniem psychologią. Temat jednak był praktycznie wyczerpany, ciocia miała chyba wszystkie książki dotyczące psychologii społecznej, klinicznej i wczesnoszkolnej. Wchodziła w grę tylko parapsychologia. I to też postanowiłam wykorzystać. Mój wybór padł na sennik. Duży, kolorowy, zawierający informacje zarówno ze świata nauki jak i samej psychologii. Doskonałe połączenie poradnika i książki popularnonaukowej. Nie wiedziałam oczywiście czy senniki nie zajmują głównej półki w biblioteczce cioci, nie miałam jednak wyboru. Wybrałam się do odpowiedniej księgarni i zainwestowałam w sennik. Kosztował połowę mojego kieszonkowego ale było warto. Doszłam do wniosku, że chyba sama zainteresuję się poważniej tematyką.