O tajemnicach z dna szuflady

Maleńkie kuferki, w których schowane są stare złote kolczyki, wykonane ze srebra pierścionki i niewielkie łańcuszki z przyczepionym do nich miniaturowym krzyżem można znaleźć niemal w każdym polskim domu. Często miejsce ich ukrycia jest przy tym otaczane szczególna troską, kuferki te kryją bowiem w sobie nie tylko starą biżuterię, ale przede wszystkim rodzinne tajemnice.

Srebrne kolczyki, wisiorki i zawieszki nigdy nie były rozwiązaniami przesadnie tanimi, a osoby, które decydowały się na ich zakup zazwyczaj miały ku temu ważne powody. Nasze babki i prababki najcenniejszą biżuterię otrzymywały w dniu ślubu, niektóre zaś mogły liczyć na srebrny łańcuszek i po wydaniu na świat pierwszego dziecka płci męskiej. Niewielkie kobiece ozdoby dawane były w dowód miłości, stanowiły deklarację przyjaźni i obietnicę wierności, nie zaskakuje więc to, że wiele z nich do dziś stanowi wspomnienie historii pięknych, ale nie zawsze posiadających szczęśliwe zakończenie.

Chyba najpiękniejszym skarbem z domowego kuferka jest biżuteria srebrna, niekiedy wykonywana na specjalne zamówienie. Pragnienie wyglądania wyjątkowo w ten szczególny dzień towarzyszyło przecież kobietom już kilkadziesiąt lat temu, nie można więc dziwić się oglądając rozwiązania wykonywane ze szczególną starannością. Na przykładzie biżuterii tego typu ukrytej na dnie kuferka można zresztą obserwować zmiany, jakim podlegała moda w kolejnych epokach, ślubna biżuteria wybrana przez naszą babcię w znaczący sposób różni się bowiem od tego, co my same założyłybyśmy w ten szczególny dzień.

Wiele historii związanych z zawartością kuferka z biżuterią na zawsze odeszło w niepamięć, a dziś nie ma już szansy na to, aby je odzyskać. Niektóre pamiętają jednak jeszcze nasze mamy, być może warto więc zadać im pytanie o to, czy niewielki pierścionek skryty na dnie szkatułki nie był świadkiem jakichś doniosłych wydarzeń.

Comments are closed.