Wycena samochodu
Mój tato postanowił sprzedać swojego nowego golfa. Niestety był wyjątkowym laikiem i nie znał się kompletnie na cenach takiego samochodu. Wujek nasz pracował, jako rzeczoznawca samochodowy i właściwie mógł nam pomóc. Niestety był z niego straszny zarozumialec, przez co tato wolał już na tym stracić, niż zwracać się do niego z prośbą o pomoc. Przede wszystkim chciał pozbyć się samochodu jak najszybciej. Kończyło się ubezpieczenie OC, a jak się już dowiedział, ludzie wolą kupować pojazd na chodzie. Znalazł gdzieś stronę, gdzie wycena online była dostępna dla wszystkich laików i postanowił z niej skorzystać. Nie tyle, że naprawdę nie wiedział ile mógłby zaoferować za ten samochód, ale chciał wiedzieć ile naprawdę on jest wart. Ile stracił już w tej chwili na wartości i ile jeszcze może stracić. Stowarzyszenie rzeczoznawców miało swoje wytyczne na ten temat. Niestety raczej niedostępne za darmo dla przeciętnego użytkownika. W końcu wystawiliśmy konkretną cenę i sprzedaliśmy samochód. Dobrze, że poszło to tak sprawnie, bo nigdy tato by się nie uwolnił od wyrzutów sumienia.